niedziela, 10 maja 2015

Rozdział 7
Rano obudziłam się o 9 Piotrek jeszcze spał. Poszłam do łazienki wzięłam prysznic i ubrałam się w:



Zrobiłam lekki makijaż włosy zostawiłam rozpuszczone i wyszłam z łazienki. Gdy weszłam do pokoju Piotrek dalej spał więc stwierdziłam że trzeba go obudzić.
- Piotrek śpiochu wstawaj- powiedziałam
- Już, już mamusiu odpowiedział śpiąc
-Ej ja nie twoja mama powiedziałam i rzuciłam w niego poduszką
- A już myślałem że ten nasz wyjazd to tylko sen ale jednak to rzeczywistość. No cóż muszę jednak go przeżyć- powiedział Piter
-Coś ty powiedział? Już nie żyjesz- zaczęłam gonić go po całym pokoju ale ten jednak sprytnie zwiał do łazienki.
-Ok. jak chcesz to siedź sobie tam. Ciekawe jak wyjdziesz jak ubrań nie masz – powiedziałam z uśmiechem
-No Juluś no proszę daj mi coś do ubrania proszę tak ładnie proszę.
Poszłam do szafy wyciągnęłam z niej ten zestaw:

-Masz –powiedziałam i rzuciłam w niego ubraniami
-dziękuje bardzo –powiedział z uśmiechem.
Piotrek ubrał się , wyszedł z łazienki i udaliśmy się na dół na śniadanie. Po śniadaniu Piter stwierdził że pójdziemy na basen, a że jak kocham wodę to zgodziłam się od razu. W pokoju pierwsza poszłam do łazienki i ubrałam swoje bikini:

Wyszła z łazienki i wszedł do nie Piotrek po 5 minutach wyszedł ubrany w:

Aż mi się gorąco zrobiło jak go zobaczyłam.
Gdy weszliśmy na basen zaczęliśmy jak dzieci biegać po całym obiekcie najpierw na zjeżdżalnie a potem na dmuchaną piłkę. Na koniec stwierdziliśmy że zrobimy wyścig w pływaniu. Wygrał Piotrek, a nagrodą za zwycięstwo miał być pocałunek w policzek, więc tak jak się umawialiśmy, lekko musnęłam jego policzek. Po wyjściu z szatni udaliśmy się do hotelu na kolację. Po zjedzonej kolacji stwierdziliśmy że przejdziemy się brzegiem plaży. Szliśmy sobie spokojnie gdy nagle Piotrek chwycił mnie za rękę.
Oj przepraszam nie chciałem- powiedział speszony
Nic się nie stało, to było całkiem przyjemnie- powiedziałam
Tak to ci się podobało? To co powiesz na to? Pocałował mnie w usta. Na początku próbowałam się bronić ale po chwili zaczęłam oddawać pocałunki.
Przepraszam nie mogłem się oprzeć-powiedział
Nic się nie stało mi się to podobało-odpowiedziałam z uśmiechem a on pocałował mnie drugi raz
To ci mogę mówić że jesteś moim chłopkiem tak? –zapytałam
Jak najbardziej tak – odpowiedział i trzeci raz dzisiaj mnie pocałował. Upadliśmy na zimny piasek a on obdarzał mnie pocałunkami. Po krótkiej chwili stwierdziliśmy że czas wracać do hotelu. Poszłam się kąpać i zaraz po mnie Piter ubrałam się w piżamkę położyłam się spać i po chwili koło mnie leżał już Piter
Dobranoc kotek –powiedział ni pocałował mnie po raz kolejny dzisiejszego dnia
Dobranoc skarbie dobranoc – odpowiedziałam
I zasnęłam z myślą że spełniło się moje marzenie, nigdy nie śniłabym nawet że będę miałam takiego chłopaka.

 Przepraszam was za tak długą przerwę ale brak weny. Teraz zacznie się poprawianie ocen więc może mnie nie być ale kto wie. CZYTASZ? KOMENTUJJJJJJJ!!!!!!!!!!! POZDRAWIAM :)