piątek, 28 listopada 2014

Rozdział 5
Przez cały tydzień było tak samo rano wstawałam na autobus, jechałam do szkoły , wracałam do domu uczyłam się i szłam spać
Była sobota rano wstałam o 10 wzięłam prysznic i ubrałam się w luźne ciuchy

Zeszłam do kuchni zrobiłam sobie kawę i kanapki i poszłam do salonu przed telewizor włączyłam go i na TVN leciała powtórka serialu lekarze stwierdziłam że sobie obejrzę bo nie oglądałam ostatnio odcinka. Gdy zjadłam śniadanie i skończył się serial to poszłam pozmywać naczynia nikogo w domu nie było bo mama z tatą w pracy a Miłosz spał wczoraj u Martyny. Chciałam iść na górę gdy usłyszałam dzwonek do drzwi poszłam do drzwi otworzyłam je i w drzwiach stał Piotrek zdziwiłam się bo nie wiedziałam że przyjedzie
Hej – powiedziałam
Hej-odpowiedziała co taka zdziwiona- zapytał po chwili
Bo nie wiedziałam że przyjedziesz dzisiaj – powiedziałam
Bo chciałem zrobić ci niespodziankę i jak widzę udało mi się – powiedział i pocałował mnie w policzek
No udało ci się udało – powiedziałam i zaprosiłam mojego gościa do środka
Usiedliśmy na kanapie
Piotruś chcesz coś do picia- zapytałam
No poproszę wodę – powiedział
Poszłam do kuchni, wzięłam szklanki i wodę i poszłam powrotem do pokoju
Proszę bardzo - powiedziałam z uśmiechem 
A dziękuję dziękuję- odpowiedział
Siedzieliśmy na kanapie oglądając telewizor i nagle Piotrek powiedział
Julcia mam takie malutkie pytanie – powiedział
No słucham cię powiedziałam z uśmiechem
No bo wiesz że ja jeżdżę jeszcze w Szwecji i tak się składa że klub w którym jeżdżę organizuje bal w poniedziałek i mam lecieć do Szwecji już w niedzielę ale dostałem zaproszenie dla dwóch osób i się zastanawiam czy nie poleciałabyś ze mną – zapytał niepewnie
No wiesz ja się zgadzam tylko muszę się spytać moich rodziców – powiedziałam
A z twoimi rodzicami to już dawno załatwione po prostu potrzebowałem twojej zgody – powiedział
No to dobra to lecę z tobą – powiedziałam i uśmiechnęłam się
Piotrek z Julią siedzieli sobie w pokoju gdy Julii przypomniało się że miała zrobić obiad
Piotrek jest 14 a ja miałam zrobić obiad – powiedziałam
No to co idziemy robić – zapytał
No tak tylko co zapytałam
Pizzę – krzyknął Piotrek i pobiegł do kuchni
Ja tylko się zaśmiałam
Zrobiliśmy pizze tylko oczywiście nie mogło obejść się bez rzucania się mąką Dy wsadziliśmy pizzę do piekarnika ja poszłam się wykąpać i przebrać po 30 minutach wyszłam z łazienki ubrana w


Zeszłam na dół i Piotrek poszedł do łazienki się umyć i przebrać po 20 minutach wyszedł ubrany w ( bez czapki)


Uu jaki seksiak – powiedziałam gdy zszedł z góry
Ten tylko się uśmiechnął
Wyciągnęliśmy pizzę z piekarnika i zaczęliśmy jeść
Piotrek a kiedy dokładniej lecimy do tej Szwecji? – zapytałam
O 5 rano w niedzielę – powiedział
Że co?? – krzyknęłam
No co – zapytał
Przecież ja nie zdążę się spakować – powiedziałam
Zdążysz spokojnie – uspokajał mnie
Ale przecież ja nie mam żadnej sukienki – krzyknęłam
Szybko poszłam na górę ubrać się ubrałam:

Co ty tak się ubrałaś zapytał Piotrek
Jak to po co jedziemy do galerii ja nie mam sukienki krzyknęłam
O nie ja nie chcę jęczał jak małe dziecko
Oj nie płacz już tylko szybko bo nie zdążę – poganiałam go
No dobra zgodzę się pod jednym warunkiem powiedział
Jakim – odpowiedziałam
Jak zgodzisz się żebym wybrał ci bieliznę – powiedział i poruszał zabawnie brwiami
Ewentualnie jęknęłam ale szybko dawaj bo nie zdążę
Spokojnie galerii ci nie zamkną powiedział ze śmiechem
Wyjechaliśmy ode mnie z domu i jechaliśmy prosto do Leszna do galerii pojechaliśmy chodziliśmy 2 godziny po sklepach ale kupiłam sobie sukienkę buty , torebkę, lakier do paznokci i cienie do powiek a Piotrek kupił sobie koszulę i spodnie
No to dobra ja mam wszystko to co jedziemy – zapytałam z nadzieją że Piotrek zapomniał że ma  mi kupić bieliznę
Nie jeszcze jeden sklep powiedział i pociągnął mnie do najbliższego sklepu z bielizną
Piotrek zaczął wybierać z pośród bielizny i mówił
Dla ciebie najlepsza będzie biała albo kremowa bo jesteś pięknie opalona i będzie super odbijać
Po chwili wyszukiwań znalazł

Wracając z galerii zdecydowaliśmy że pojedziemy do mnie spakuję się i pojedziemy do Piotrka rodziców i tam będziemy spali Dojechaliśmy do domu opowiedzieliśmy moim rodzicom o naszym planie rodzice na początku nie byli zadowoleni ale po jakimś czasie ubłagaliśmy ich szybko pobiegliśmy na górę pakowanie zajęło mi około godziny.
Ile ty tego nabrałaś przecież jedziemy na 4 dni – powiedział
Wzięłam tyle ile mi potrzeba – powiedziałam
Baby- wymruczał
Coś ty powiedział –zapytałam
Nic nic – powiedział szybko i wyszedł z domu
Pożegnałam się z rodzicami i Miłoszem i wyszłam z domu u Piotrka byliśmy około godziny 21 więc szybko wzięłam kąpiel i poszłam spać położyłam się w Piotrka łóżku i czekałam aż on przyjdzie przyszedł ubrany w samych bokserkach aż mi się gorąco zrobiło zobaczyłam że Piotrek bierze poduszkę i koc i chce wychodzić z pokoju
Co ty robisz – zapytałam
Jak to co idę spać na kanapę – powiedział głupkowato
Ty głupi przecież to twoje łóżko kładź się koło mnie a nie wydziwiasz – powiedziałam
No ok. – powiedział i się koło mnie położył
Patrz tu masz taką niewidzialną linię masz jej nie przekraczać –powiedziałam
Dobrze wymruczał i się położył
Po chwili poczułam ręce Piotrka na sobie i zobaczyłam że mnie do siebie przytulił
Piotrek linia – powiedziałam
Ale to nie ja ją przekroczyłam tylko ty – powiedział
Ughh.. – wymruczałam
I tak wiem że ci się to podoba – dodał po chwili
Ja już nic nie powiedziałam bo to była prawda. Po chwili już spałam

MAM NADZIEJĘ ŻE WAM SIĘ SPODOBA PAMIĘTAJCIE POZOSTAWCIE PO SOBIE ŚLAD!!!
CZYTASZ- KOMENTUJ :) 



poniedziałek, 10 listopada 2014

ROZDZIAŁ 4
Rano wstałam o godzinie 6 bo na 7 miałam na autobus do szkoły wzięłam szybki prysznic i poszłam do pokoju poszukać w co by się ubrać ponieważ jest początek  październik i niedługo kończy się sezon żużlowy to stwierdziłam że ubiorę coś na długi rękaw bo jest zimno po 15 min wyszukiwani w szafie stwierdziłam że ubiorę to:

Spakowałam się do szkoły i zeszłam na dół zrobić sobie kawę równo 6.50 wychodziłam z domu na autobus gdy doszłam Klaudia już czekała na mnie na przystanku wsiadłyśmy do autobusu i 30 min po 7 byłyśmy już w szkole. Równo o 8 zaczęły się lekcje pierwszą lekcje miałyśmy biologię gdy siedziałyśmy w ławkach nagle do klasy wszedł nowy uczeń na początku nie zauważyłam kto to ale po chwili stanął koło mnie nie kto inny jak Piotrek Pawlicki
Przepraszam mogę z tobą usiąść – zapytał
No jasne – odpowiedziałam
Od kiedy ty chodzisz do tej samej szkoły a co dopiero klasy co ja –zapytałam
Od dzisiaj przeniosłem się bo w tamtym liceum mi się nie podobała – powiedział
Nagle usłyszeliśmy naszą panią od biologii
Julia z Piotrkiem możecie nie rozmawiać i słuchać mnie zapytała
Tak pani profesor przepraszamy powiedzieliśmy równo
Cały dzień w szkole zleciał mi bardzo szybko po zakończonych lekcjach podszedł do mnie Piotrek
Jedziesz do domu już – zapytał
No właśnie idę na autobus a co?? – zapytałam
A nic to może nie idź na autobus tylko chodź do mnie zjemy obiad pouczymy się i może oglądniemy film – zapytał z nadzieją w głosie
No mi tam pasuje tylko bym musiała zadzwonić do ojej mamy żeby się nie martwiła – powiedziałam
No to dzwoń co to za problem powiedział
No żaden dobrze już dzwonię – powiedziałam
*rozmowa telefoniczna Julii i mamy*
- hej mamo na do ciebie pytanie
~no słucham cię córeczko co znowu wymyśliłaś
- no bo wiesz jestem jeszcze w Lesznie i Piotrek zapytał się mnie czy nie poszłabym z nim na obiad mogę??
~no dobrze tylko kto później cię  odwiezie
- nie wiem ale na pewno któryś z Pawlickich
~no to dobrze ja kończę bo szef mnie woła
-dobrze dziękuję mamusiu
*Julia i Piter*
Ok. mama mi pozwoliła – powiedziałam
To super to ci idziemy – zapytał
Tak – odpowiedziałam
Jadąc z Piotrkiem w aucie zauważyłam że nie jedzie do siebie do domu tylko na rynek
Piotrek a gdzie my jedziemy – zapytałam
Na obiad – odpowiedział
Ale to nie jest droga do twojego domu- powiedziałam
Wiem ale my nie jedziemy do mnie tylko do Pizza Hut – powiedział
Aha dobrze – odpowiedziałam
Wyszliśmy z auta poszliśmy do restauracji Piotrek poprosił kelnerkę o stolik w jakimś ustronnym miejscu zaprowadziła nas do stolika i dała karty zamówiliśmy jedzeni zjedliśmy i przyszło do płacenia wyciągnęłam mój portfel chcąc zapłacić na ci Piotrek
Julia ja mam pytanie co tu wyrabiasz – zapytał
Jak to co chcę zapłacić za jedzenie – powiedziałam zdziwiona
No chyba coś cię boli – powiedział
No troszkę plecki po w-f – odpowiedziałam z uśmiechem
Powiedz jedno słowo a zrobię ci masarz – powiedział
Ja się tylko głośno zaśmiałam
No ale nie Piotrek ja też chcę zapłacić chociaż za połowę – powiedziałam
Julcia ale wiedz że jak jesteś ze mną to za nic nie płacisz i koniec kropka – powiedział stanowczo
Ja na to głośno wypuściłam powietrze no niech ci będzie powiedziałam
Wyszliśmy z restauracji i Piotrka byliśmy około godziny 16 weszliśmy do jego domu
Cześć wszystkim powiedział Piter
Cześć synek powiedziała jego mama i podeszła do drzwi
Dzień dobry powiedziałam
A dzień dobry powiedziała mama braci
Nagle do domu wszedł tata braci
Cześć tata – powiedział Piter
Cześć cześć – odpowiedział
Dzień dobry powiedziałam
Dzień dobry odpowiedział z uśmiechem
Dobrze Piotrek nie powiedziałeś nam jeszcze kim jest twoja koleżanka powiedziałam mama Piotrka
Mamo tato to jest moja koleżanka nazywa się Julia jest ona z mojej nowej klasy i poznałem już ją na wczorajszym meczu- powiedział Piotruś
Dobra mamo my idziemy na górę oglądać film – dodał po chwili
Ale jak to idziecie a obiad – zapytała
Jedliśmy już na mieście powiedział Piotrek i pociągnął mnie za rękę na górę
To co oglądamy powiedział do mnie Piotrek \
Nie wiem co chcesz – powiedziałam i rzuciłam się na jego łóżko
Po chwili Piotrek był koło mnie
Jak to nie wiesz musisz wiedzieć – powiedział z uśmiechem
No normalnie sam coś wymyśl – powiedziałam
No to może LOL co?? – zapytał
No może być jak chcesz – powiedziałam
To chodź na dół zrobimy popcorn i zaczniemy oglądać – powiedział i pociągnął mnie za sobą
Poszliśmy na dół zrobiliśmy popcorn wróciliśmy na górę ja ponownie położyłam się na łóżko po chwili leżał ze mną już Piotrek z miską popcornu zaczęliśmy oglądać ja jak to ja poryczałam się Piotrek mnie przytulił i pocałował w policzek
Ejj co to miało być – zapytałam
O co ci chodzi –zapytał mnie
O to że mnie pocałowałeś a ja ci nie pozwoliłam – powiedziałam oburzona
Oj dobra dobra nie udawaj i tak wiem że ci się podobało- powiedział
Ja nic mu nie odpowiedziałam ponieważ to była prawda
To co robimy –zapytał po chwili
Nie wiem może idziemy na spacer powiedziałam
No bardzo dobry pomysł – powiedział
Zeszliśmy na dół ubraliśmy kurtki i wyszliśmy z domu Pawlickich szliśmy ulicami Leszna siejąc się i rozmawiając nagle powiedziałam do Piotrka
Dobra Piotrek jest już późno odwieziesz mnie do domu zapytałam
Nie jest jeszcze aż tak późno proszę zostań ze mną jeszcze – powiedział smutno
Nie mogę bo mówiłam mamie że przed 20 będę w domu a jest 19 – powiedziałam
No dobra to wracamy biorę auto i jedziemy odwiozę cię – powiedział Piotrek na co ja się uśmiechnęłam do niego
Dojechaliśmy do mnie do domu Piter wysadził mnie i już chciałam wychodzić gdy ten mnie chwycił za rękę i zatrzymał
Co jeszcze chcesz – zapytałam podirytowana
Jak to co a całus w policzek mi się nie należy – powiedział
Nie – powiedziałam
Jak to nie przecież cię przywiozłem do domu a ty mówisz że nie zasłużyłem – powiedział
No dobra niech ci będzie pocałowałam go w policzek i wyszłam z jego auta
Papa jedź ostrożnie i napisz jak dojedziesz powiedziałam kiedy już odjeżdżał
Dobrze mamusiu Papa krzyknął
Weszłam do domu przywitałam się z wszystkimi i poszłam na górę wykąpałam się przebrałam się w piżamkę:

Położyłam się spać i po 30 min dostałam smsa od Pitera
Dojechałem wszystko ok. mam nadzieję że cię nie obudziłem dobranoc – Piter
Odpisałam mu:
Obudziłeś ale nic się nie stało to dobrze że już jesteś dobranoc :*
Odpisał mi tylko
:*
I po chwili już spałam


Maci kolejny przepraszam że nie wcześniej ale nie miałam czasu aha chciałabym poinformować że jutro nie dodał rozdziału ponieważ idę na bied Niepodległości :) 
CZYTASZ - SKOMENTUJ TO MOTYWUJE :) 

niedziela, 9 listopada 2014

ROZDZIAŁ 3
Rano obudziłam się o 10.00 mecz miał  być o 18.00 więc miałam jeszcze trochę czasu Klaudia spała więc poszłam do łazienki wzięłam szybki prysznic u myłam głowę zawinęłam się w ręcznik na głowie zrobiłam turban i poszłam do pokoju aby wybrać ciuchy stałam w garderobie chyba 10 min ale w końcu wybrałam to:

I poszłam obudzić Klaudię
Klaudia wstawaj – mówiłam
Jeszcze 5 min – zamruczałam
Człowieku jest godzina 11.30 a o 18 mecz – wydarłam się
No dobra dobra już idę tylko nie krzycz – burknęła
To idź a ja idę zrobić śniadanie – krzyknęłam gdy Klaudia była w łazience
Ok. ja chcę kawę – powiedziała
No ok. niech ci będzie – powiedziałam i poszłam
Weszłam do kuchni mama robiła sobie kawę
Mamo jak robisz kawę to mi i Klaudii  też zrób a ja zrobię tosty – powiedziałam do mamy
Dobrze zrobię wam – odpowiedziała
A na którą masz dzisiaj do pracy – zapytałam
Na 13 a jest 12 więc zaraz muszę jechać – odpowiedziałam
To dobrze a my z Klaudią dzisiaj jedziemy na mecz pamiętasz nie?? –zapytałam
Tak tak pamiętam a jak dojedziecie?? – zapytała
Nie wiem chyba autobusem a tata idzie dzisiaj do pracy?? –zapytałam
Jechał na 900 i o 1600 wróci więc jak coś to może was zawieść – powiedziała
No to było by super – powiedziałam
No to zadzwoń do niego i się spytaj – powiedziałam i nagle do kuchni wpadła Klaudia
Dzień dobry – powiedziała
Dzień dobry Klaudio – powiedziała moja mama z uśmiechem
Tu macie kawę a gdzie masz tosty Julia?? – zapytała
Ja szybko podbiegłam do blatu i zobaczyłam że z tostownicy idzie dym otworzyłam ją szybko i zobaczyłam że moje tosty spaliły się na węgiel
O kurde spaliłam tosty – powiedziałam
Klaudia zrobisz nowe a ja muszę zadzwonić do taty czy nas zawiezie dzisiaj na Smoka – powiedziałam i zrobiłam słodki uśmiech do Klaudii
No niech ci będzie idź dzwoń a ja zrobię
*rozmowa Julii z tatą*
-hej tatuś zawiózł byś mnie i Klaudię dzisiaj do Leszno na mecz na 18
~no oczywiście że tak tylko że ja jadę i o 16 bym musiał wyjechać do Leszna bo o 17 mam dodatkowe spotkanie
- no dobrze my możemy jechać posiedzimy w parku maszyn bo dostałyśmy przepustkę od Pawlickich
~ooo no to fajnie ja muszę kończyć bo mam zaraz spotkanie
- dobrze papa tatusiu do zobaczenia o 16
*Kuchnia*
Ok. załatwione wszystko z tatą zawiezie nas dzisiaj do Leszna ale o 16 ale to dobrze bo mamy wejściówki
Jejku ja nie wytrzymam znowu będzie mnie ten Przemek wkurzać- powiedziała Klaudia
Hahhahah nie przesadzaj bo i tak wiem że ci się on podoba – powiedziałam z cwaniackim  uśmieszkiem
No i co może mi się podoba ale nikomu ani słowa – powiedziała oburzona
No nie wiem a co będę za to miała – zapytałam
Postawie ci ciasto w Gricanie aloe proszę nie mów nikomu – pisnęła
No ok. niech ci będzie – powiedziałam
Zjadłyśmy śniadanie i do godziny 16 siedziałyśmy przed telewizorem oglądając ten durny program ,,Dlaczego ja?’’ Równo o 16 był po nas mój tata i zawiózł nas pod sam stadion weszłyśmy pokazując wejściówkę i od razu skierowałyśmy się do boksu Pawlickich
Hej chłopaki - powiedziałyśmy równo
Oooo cześć odpowiedzieli co tak szybko przyjechałyście
A co nie podoba wam się że będziemy już z wami zapytałam
Nie no co ty my bardzo was lubimy powiedzieli
To dobrze – powiedziałam
No to mówcie co tak szybko jesteście – zapytał Piotrek
Wytłumaczyłam mu wszystko i poszliśmy do jego boksu
Szybko pobiegłam i usiadłam na jego krześle i wzięłam sobie jego puszkę z Red Bullem.
Ej spadka z mojego krzesła – powiedział Piter
Nie – powiedziałam z cwaniackim uśmieszkiem
Ja ci dam nie wziął mnie ściągną z krzesła usiadł i posadził sobie mnie na kolanach
I co teraz – zapytał
Ja mam taki pomyśł puścisz mnie i zapomnisz o tym żę  nie chciałam ci zejść – zapytałam
Ooo nie ma tak łatwo powiedział i zaczął mnie łaskotać
Nieeee .. proszę…zostaw.. mnie..- mówiułam przez śmiech
No dobra zostawię cię ale jak dostanę buziaka – powiedział i się uśmiechną
Hahahahhah chciałbyś nie ma tak – powiedziałam
Jak nie to nie – powiedział i znowu zaczął mnie łaskotać
Noo.. dobra dam ci ale proszę zostaw już mnie – powiedziałam cały czas się śmiejąc
Ten przestał mnie łaskotać i nastawił swój policzek ja szybko do pocałowałam w ten policzek
I co był aż tak źle – zapytał
Nie powiedziałam z uśmiechem
Piotrek poszedł na prezentację i zaraz wrócił
N o to dobra my idziemy na trybuny i pod koniec meczu wrócimy
Ale jak to nie zostaniecie z nami podczas meczu – zapytał Przemek ze smutkiem
Nie my idziemy na trybuny będziemy wam kibicować – powiedziałam
No dobra to idźcie ale od razu po meczu macie tu być – powiedzieli a my udałyśmy się na trybunę S czyli Ultras
Cały mecz głośno kibicowałyśmy. Nasza kochana Unienka wygrała a Pawliccy byli jej liderami. Gdy po meczu weszłyśmy do parku maszyn od razu się rzuciłyśmy na Pawlickich. Piter wziął mnie na ręcę i zaczął okręcać
Piter proszę zostaw mnie w głowie mi się kręci – powiedziałam
Dobrze przepraszam cię bardzo – odpowiedział ze smutkiem
Dobrze nic się nie stał – powiedziałam i go przytuliłam
Dobra my będziemy uciekać bo musimy zadzwonić do mojego taty żeby po nas przyjechał-dodałam po chwili
To poczekajcie jeszcze chwilę i my was odwieziemy busem – powiedział Piotrek
Ale po co macie specjalnie jechać do Góry jak może mój tato po nas przyjechać – powiedziałam
Ale to nie jest dla nas żaden kłopot i przy okazji dowiem się gdzie mieszkasz – powiedział
To czekaj może ja się jeszcze zastanowię z trzy razy czy chcę abyś się dowiedział- powiedziałam
Hhaha ale śmieszne przecież i tak wiesz że jak ty mi nie pokarzesz to dowiem się tego od Tobiasza bo w końcu jego siostra chodzi z twoim bratem – powiedział z cwaniackim uśmiechem
No to dobra niech ci będzie – powiedziałam
Ale najpierw idź się przebrać bo brudny jesteś- dodałam po chwili
No dobrze już idę – powiedział i razem z Przemkiem poszli pod prysznic
W drodze do domu ja siedziałam z Piotrkiem z tyłu a Przemek z Klaudią z przodu. Najpierw zawieźliśmy Klaudię do domu a potem ruszyłyśmy do mnie
Dziękuję bardzo za podwózkę – powiedziałam gdy wysiadałam
Nie ma za co dla ciebie wszystko – powiedział Piotrek
Zaprosiłabym was do środka ale mam gości w domu bo ciocia przyjechała więc zapraszam was na kawkę jak kiedyś będziecie mieli ochotę
Dobrze na pewno skorzystamy i dziękujemy za zaproszenie – powiedział Piter
To ja już idę papa – powiedziałam i każdego z nich ucałowałam w policzek
Papa – powiedzieli i odjechali
Cześć wam wszystkim – powiedziałam gdy weszłam do domu
Hej odpowiedzieli a do mnie podleciała mała kuzynka
Hej maluchu – powiedziałam do Lenki
Hej Julcia gdzie byłaś zapytała
A właśnie wróciłam z meczu – powiedziałam
A to ja nie miałem po was przyjechać zapytał mój tata
A miałeś ale Pawliccy nas przywieźli – powiedziałam
A to dobrze powiedział
Usiadłam do stołu i zaczęłam jeść sałatkę
Pychaa mamo – powiedziałam
Dziękuję – odpowiedział
Dobra to my będziemy się już zbierać powiedział wujek z ciocią
Co tak szybko – zapytała moja mama
A bo jutro dzieci do szkoły – powiedziała ciocia
Aha – odpowiedziała mama
To papa – powiedzieli i wyszli

Ja poszłam od razu na górę wykąpałam się ubrałam piżamkę i mogłam pójść spać 
LENKA:

To na dzisiaj koniec macie 3 rozdział 
CZYTASZ-KOMENTUJ 


Rozdział 2
Dziewczyny dojechały do domu autobusem o 17.00 Julia siedziała już w domu i nagle zaczął dzwonić dzwonek do drzwi Julia otworzyła drzwi a w drzwiach stał…….
…Michał
Cześć – powiedział
Hej co ty tu robisz? – Julia
Przyszedłem się z tobą zobaczyć – odpowiedział
Ale po co przecież będziemy się widzieć w szkole- powiedziałam
No wiem ale jakoś tak chciałem przyjść nogi same mnie do ciebie zaprowadziły- powiedział
Aaaaa jak chcesz to wejdź –powiedziała
Chciałbyś herbatę??- dodałam
No jak możesz to tak- odpowiedział i usiadł w kuchni
*w tym czasie u Pawlickich *
PITER:
Przyjechałem wraz z Przemkiem z treningu rzuciłem się na łóżko i myślałem o Julii jejku jaka ona jest pięknaaa… Gdy tak myślałem to nie zauważyłem że Przemek wszedł do mojego pokoju
PITERRRRRR- wydarł mi się prosto do ucha
Aaa co?? Kiedy przyszedłeś i nie drzyj się tak bo głuchy będę – powiedziałem
No bo wiesz tak myślisz że nawet nie zauważyłeś kiedy wszedłem o czym tak myślisz młody co ?? –zapytał zaciekawiony
No bo wiesz nooo.., tak sobie myślałem o tej Julii co była na stadionie – powiedział
A co spodobała ci się? –zapytał
No i to jak straciłem dla niej głowę jest taka piękna –powiedział
No nawet spoko ale mi się tam bardziej podoba Klaudia ona ma w sobie to coś- powiedział
Oj dobra Przemo bredzisz Julcia jest piękniejsza i koniec kropka – powiedział
Oj dobra  młody widzę że z tobą nic się nie dogadasz  - powiedział
Chłopaki na dół kolacja bo na pewno głodni jesteście –krzyknęła mama
Dobrze już idziemy mamusiu – odpowiedzieli równo
*KLAUDIA*
Siedzę sobie na łóżku myśląc o Przemku przeglądając jego instagrama. Tak sobie myśląc o boskim uśmiechu Przemka
Dobra  nie będę już tak smucić tylko pójdę do Juleczki. Wstałam ogarnęłam się i chciałam wyjść z domu gdy nagle rodzice krzyknęli
Gdzie idziesz kochanie?-zapytała mama
Do Julii bo nudzi mi się jak coś to zadzwonię
Szłam tak do mojej NPNZ gdy zapukałam o dziwo nie otworzyła mi Julka tylko tennnn Michałł ble…
Hej powiedział
Nara burknęłam
Dobra Jula to ja może pójdę bo jak widzę nie jestem  tu mile widziany – powiedział
Nie zostań na pewno będzie fajnie – powiedziała z sarkazmem Klaudia
Dobra to może zostanę co?? – powiedział
Nie powiedziała klaudia i zamknęła mu drzwi przed nosem
Wiesz co nie musisz być aż taka dla niego powiedziałam
No nie wcale dla tego kretyna zawszę będę taka ciesz się że mu oczu nie wydrapałam powiedziałam
Ja tylko się zaśmiałam
Dobra to co robimy popcorn i film??? – zapytałam
Noooo bardzo chętnie odpowiedziała Klaudia
To może zostaniesz u mnie na noc zrobimy sobie babskie party i jutro pojedziemy razem na mesz- zaproponowałam
No ale ja nie mam piżamy ani nic żeby rano się ubrać – powiedziała Klaudia
Ale to nie problem jedziemy do cb pakujesz się mówisz rodzicom i wracamy do mnie przecież to 10 min pieszo i jesteśmy u ciebie to co idziemy?? – zapytałam
Noo ok to idziemy –mówi Klaudia
To czekaj idę po kurtkę – ja
Ok. ok. –  Klaudia
Poszłyśmy i za godzinę byłyśmy z powrotem u mnie
To co film czy plotkujemy –zapytałam
Film poplotkujemy później – Klaudia
To chodź zrobimy popcorn -  powiedziałam
Obejrzałyśmy nasz ulubiony film czyli ,,Gwiazd naszych wina” i poszłyśmy na górę zrobić spanie na materacach w moim pokoju.
Ej muszę ci coś powiedzieć chyba naprawdę zakochałam się w Piotrku – powiedziałam
Hahhahahahahaha tak się składa że miałam powiedzieć ci to samo tylko o mnie i Przemku – odpowiedziała
To fajnie jejku jak ja nie mogę się doczekać jutrzejszego meczu – powiedziałam
No ja też to będzie odjazd – odpowiedziała
Nie dość że w parku maszyn to jeszcze z Piotrkiem i Przemkiem – powiedziałam
Nom – odpowiedziała
Dobra ja idę się kąpać Nara ci grzybie – powiedziałam
A spadaj utop się- odpowiedziała

Weszłam do łazienki nalałam wody do wanny wykąpałam się i wyszłam, poszłam do pokoju w piżamce i zobaczyłam że Klaudia śpi powiedziałam sobie w myślach niech śpi nie będę jej budzić bo jest już 2.00 ja wzięłam laptopa na kolana przeglądnęłam fb i instagrama wysłałam zaproszenie do Piotrka i Przemka wyłączyłam komputer i poszłam spać 
ROZDZIAŁ  I
Rano obudziłam się obudziła o 800 poszłam wziąć szybki prysznic i ubrać się w przyszykowane ciuchy

Zeszłam na dół przywitałam się z mamą bo już nie spała zjadłam obiad spojrzałam na zegarek była 930 pożegnałam się z mamą i poszłam w stronę przystanku gdzie miałam spotkać się z Klaudią. Jak doszłam Klaudia już czekała przywitałam się z nią rozmawiałyśmy o tym co będziemy dzisiaj robić.  Ciekawe kto będzie dzisiaj na treningu naszych kochanych byków- powiedziałam do Klaudii.                      Nie wiem ale mam nadzieję że bracia Pawliccy – odpowiedziała Klaudia ze swoim uśmieszkiem                      N o ja też mam taką nadzieję- powiedziałam I nagle przyjechał autobus wsiedliśmy do pojazdu i pojechałyśmy prosto do Leszna. Autobus zawiózł nas pod samą galerię
Weszłyśmy do galerii i poszłyśmy do naszych ulubionych sklepów. Ja kupiłam sobie spodnie bluzkę, bluzę i sukienkę, a Klaudia buty i bluzę. Wyszłyśmy z galerii i udałyśmy się w stronę stadionu żużlowego.  Idąc tam zobaczyłyśmy, że na stadion wjeżdża bus braci Pawlickich ucieszyłyśmy się bardzo gdyż wczoraj zastanawiałyśmy się czy bracia będą na treningu. Weszłyśmy na stadion i poszłyśmy na trybuny w połowie meczu poszłyśmy do stadionu do Tobiasza Musielaka wpuścił nas do parku maszyn bo bardzo dobrze nas znał w końcu jego siostro to dziewczyna mojego brata.
Hej Tobiasz- powiedziałyśmy równo z Klaudią
Hej dziewczyny - odpowiedział nam z uśmiechem
Rozmawiając z Toffikiem o treningu biegł Piter, wpadł na mnie i upadłam byłam zła na niego                                                                                                                                        pomógł mi wstać
Przepraszam cięęęęę – zająknął się bo na mnie spojrzał
Nic się nie stało a tak wgl to Julia jestem – powiedziałam z uśmiechem
Ja Piotr – powiedział i się lekko uśmiechnął
Przepraszam cię naprawdę bardzo bo ten debli mnie gonił – powiedział zmartwiony Piter
Kątem oka spoglądnęłam na Przemka który się cały czas śmiał
No ale naprawdę nic się nie stało ja się n ie gniewam a ten debil niech się nie śmieję bo mu zaraz przywalę – powiedziałam z uśmiechem J
Piter się tylko uśmiechnął
*KLAUDIA*
Hej jestem Klaudia –powiedziała
Hej ja jestem Przemek – powiedział i na chwilę przestał się śmiać z Pitera
Jak tam trening dobrze jesteś spasowany na jutro? – zapytałam
Mam nadzieję że tak a ty będziesz jutro na meczu z Julią? –  zapytał z iskierką nadziei w głosie
Tak oczywiście że będziemy jak mogłybyśmy odpuścić  tak ważny mecz z Tarnowem? – odpowiedziałam
To poczekaj chwilkę zaraz ci coś przyniosę dla ciebie i Julii – powiedział Przemo i szybko pobiegł
*JULIA*
Julia mógłbym cię o coś zapytać? – zapytał niepewnie Piter
No oczywiście że tak – powiedziałam z uśmiechem
Masz chłopaka? – powiedział podenerwowany Piter
Nie nie mam a ty masz dziewczynę? – powiedziałam z burakiem na twarzy
Nie też nie mam – powiedział ze smutkiem
Mi na duszy ulżyło ponieważ zawsze mi się podobał. Nagle podbiegł do nas uradowany Przemek a za nim Klaudia. Przemek zaczął mówić
Macie tu ode mnie i Pitera 2 wejściówki do parku maszyn na jutrzejszy mecz – mówił Przemo
Ja z Klaudią bardzo się ucieszyłyśmy bo nie dość, że będziemy mogły być w parku maszyn to jeszcze na tak ważnym meczu
Dzięki Dzięki Dzięki – powiedziałyśmy z Klaudią i rzuciłyśmy się chłopakom na szyję
Jak wy macie nam tak dziękować to codziennie będziemy wam coś dawać – powiedział z głupkowatym uśmieszkiem Przemo
Na to ja z Klaudią uderzyłyśmy go lekko w ramię J
On się na nas zdenerwował i powiedział do Pitera TY bierz Julkę ja Klaudię i robimy to co ostatnio Grześkowi my zaczęłyśmy biec i krzyczeć lecz niestety to są sportowcy i nas od razu złapali. Piter przewiesił mnie przez swoje ramię to samo zrobił Przemo z Klaudią i szłyśmy u nich na rękach w stronę szatni tam chłopcy nas grzecznie odłożyli wzięli do ręki węże ogrodowe i nas całe ochlapali byłyśmy na niech bardzo złe
 i jak my mamy teraz wrócic do domu całe mokre?- spytała Julia
Nie – powiedział Piter i wziął mnie za rękę i prowadził do swojego busa
Masz tu moją koszulkę a spodnie masz już suche więc nie musisz zmieniać- powiedział Piter
No ale gdzie ja mam się przebrać – zapytałam z zła
No jak to gdzie w moim busie jak chcesz to ci pomogę – powiedział i zabawnie poruszył brwiami
Hahaha no chyba nie – powiedziałam i poczułam że robię się czerwona jak burak
Zamknęłam się w busie i przebrałam
No w końcu już myślałem że się nie doczekam – powiedział odwrócony odemnie Piter
No tylko jest jeden problem – powiedziałam
Jaki zapytał i na mnie spojrzał
No bo widzisz jest ona na mnie za duża – powiedziałam
No i co z tego i tak wyglądasz seksi – powiedział z uśmiechem
Ja tylko poczułam że spaliłam buraka.
Dobra chodż już ze mną ty mój buraczku idziemy do Przemka i Klaudii – powiedział Piter
Ok. – odpowiedziałam
*w tym samym czasie u Klaudii i Przemka*
Klaudia poszła do klubu aby wziąć coś na przebranie z rzeczy. Wzięła bluzę którą sobie kupiła weszła do pokoju w którym nikogo nie było zamknęła go na klucz, ściągnęła mokrą koszulkę i założyła nową bluzę. Od kluczyła pokój a mokre rzeczy powiesiła na grzejniku w pokoju w którym miały rzeczy. Wróciła do Przemka nie odzywając się do niego.
Obraziłaś się na mnie- zapytał Przemek
Klaudia nic na to nie odpowiedziała tylko poszła szukać Julii która zniknęła razem z Piterem
Hej Julia- powiedziała Klaudia
Hej- Julia
To co jedziemy do domu- zapytała Klaudia
No możemy bo jest już godzina 14.00 a robię się głodna – powiedział Julia
No ja też –powiedziała Klaudia
To gdzie na obiad do mnie czy do ciebie?- spytała Klaudia
Możemy do mnie bo mama dziś zrobiła pierogi – powiedziała Julia
No ok. to idziemy- Klaudia
Papapappaa chłopaki – krzyknęła Julia do chłopaków
Pa pa – powiedzieli
Cześć Piter – powiedziała Klaudia
Cześć – odpowiedział jej
A co ze mną się już nie pożegnasz – spytał się obrażony Przemek
Nie- burknęła Klaudia
Ja ci dam nie – powiedział Przemek i pocałował Klaudię w policzek
Papa – powiedział odchodząc i się już na mnie nie fochaj – dodał
Klaudia tylko na niego spojrzała i nic nie mówiąc odeszła wraz z Julią

 Dziewczyny dojechały do domu autobusem o 17.00 Julia siedziała już w domu i nagle zaczął dzwonić dzwonek do drzwi Julia otworzyła drzwi a w drzwiach stał…….

Ok macie kolejny mam nadzieję że się spodoba jutro może dodam wam jeszcze jeden :) 
CZYTASZ-KOMENTUJ TO MOTYWUJE :)))
Prolog:
Pewnego słonecznego dnia Julia wraz z Klaudią szły ulicami Góry i zastanawiały się co będą robić jutro (sobota)
Co robisz jutro? -spytała Klaudia
Nie wiem myślałam czy nie pojechać do Leszna do galerii na małe zakupy a potem na trening przed niedzielnym meczem jedziesz ze mną? – odpowiedziała z uśmiechem Julia
Wiesz że ja zawsze jestem na ,,tak” kocham zakupy i żużle to co autobusem jutro do Leszna? – spytała Klaudia
No dobra to jutro na przystanku o 1000- Powiedziała Julia
Ok. to do zobaczenia jutro bo muszę już iść bo umówiłam się z Natalią bo ma przyjść po zeszyty z piątku papa – powiedział Klaudia
Papa do jutra – odpowiedziała Julia
Julia szła do domu gdy nagle pchnął ją jakiś chłopak


 Powiedział do Julii przepraszam nie spoglądając na nią dopiero gdy na nią spojrzał. Uświadomił sobie kim ona była
Przepraszam nie zauważyłem cię Julia – powiedział Michał kolega z klasy Julii
Nic się nie stało – odpowiedziała
To dobrze do zobaczenia w poniedziałek w szkole, aha a będziesz w niedzielę na meczu Unii? – spytał Michał
No oczywiście że tak przecież jestem na każdym meczu J - powiedziała z uśmiechem Julia
To dobrze ja też będę a masz już bilety? – Spytał Michał
Nom mam a ty? – zapytała Julia
Też to może razem się wybierzemy na mecz? – spytał Michał
Nie mogę bo umówiłam się już z Klaudią a wiesz że ona nie za bardzo za tobą przepada – powiedziała Julia
No wiem  dobra to do zobaczenie w szkole – powiedział ze smutkiem Michał i odszedł
Do zobaczenia – krzyknęła Julia
Gdy doszła do domu była godzina 2000 przywitała się z rodzicami i bratem poszła na górę wzięła długą kąpiel ubrała się w piżamę


I poszła spać


Trzymajcie Prolog mam nadzieję że się spodoba 
CZYTASZ-KOMENTUJ TO MOTYWUJE :) 

sobota, 8 listopada 2014

Bohaterowie:

                                                                 Julia Musiał 20 lat

Mieszka w Górze wraz z bratem i rodzicami jest wielką fanką żużla. Jej idolami są Bracia Pawliccy, Tobiasz Musielak i Janusz Kołodziej. Lubi jeździć na motocrossie i pływać.  W krótkim czasie jej życie obróci się o 1800
                                                            
                                                               Piotr Pawlicki 20 lat:



Jest żużlowcem mieszka w Lesznie z rodzicami, starszym bratem Przemkiem i młodszą siostrą Dajaną . Lubi jeździć konno, na motocrossie i pływać. W krótkim czasie pozna nowych przyjaciół.

                                                          Przemek Pawlicki 23 Lata

Starszy brat Piotrka również jest żużlowcem. Lubi jeździć konno, na crossie i uwielbia pływać.  W krótkim czasie wraz z bratem pozna nowych przyjaciół

                                                            Miłosz Musiał  21 Lat

Starszy brat Julii. Jego pasją są motocykle uwielbia jeździć na crossie. Ma dziewczynę o imieniu Martyna.

                                                        Martyna Musielak 21 Lat

Dziewczyna Miłosza. Siostra Tobiasza Musielaka. Skromna nastolatka. Uwielbia jeździć na crossie wraz z Miłoszem Tobiaszem i Julią

                                                             Klaudia Winiarska  20 Lat


Przyjaciółka Julii. Nie ma chłopaka lecz nie ukrywa że bardzo podoba jej się Przemek Pawlicki. Lubi żużel i wraz z Julia są na każdym meczu swojej ulubionej drużyny Unii Leszno 


To tak na Początek macie bochaterów postaram się dzisiaj albo jutro wrzucić wam prolog :)