ROZDZIAŁ 3
Rano obudziłam się o 10.00 mecz miał być o 18.00 więc miałam jeszcze trochę czasu
Klaudia spała więc poszłam do łazienki wzięłam szybki prysznic u myłam głowę
zawinęłam się w ręcznik na głowie zrobiłam turban i poszłam do pokoju aby
wybrać ciuchy stałam w garderobie chyba 10 min ale w końcu wybrałam to:
I poszłam obudzić Klaudię
Klaudia wstawaj – mówiłam
Jeszcze 5 min – zamruczałam
Człowieku jest godzina 11.30 a o 18 mecz – wydarłam się
No dobra dobra już idę tylko nie krzycz – burknęła
To idź a ja idę zrobić śniadanie – krzyknęłam gdy Klaudia
była w łazience
Ok. ja chcę kawę – powiedziała
No ok. niech ci będzie – powiedziałam i poszłam
Weszłam do kuchni mama robiła sobie kawę
Mamo jak robisz kawę to mi i Klaudii też zrób a ja zrobię tosty – powiedziałam do
mamy
Dobrze zrobię wam – odpowiedziała
A na którą masz dzisiaj do pracy – zapytałam
Na 13 a jest 12 więc zaraz muszę jechać – odpowiedziałam
To dobrze a my z Klaudią dzisiaj jedziemy na mecz pamiętasz
nie?? –zapytałam
Tak tak pamiętam a jak dojedziecie?? – zapytała
Nie wiem chyba autobusem a tata idzie dzisiaj do pracy??
–zapytałam
Jechał na 900 i o 1600 wróci więc jak
coś to może was zawieść – powiedziała
No to było by super – powiedziałam
No to zadzwoń do niego i się spytaj – powiedziałam i nagle
do kuchni wpadła Klaudia
Dzień dobry – powiedziała
Dzień dobry Klaudio – powiedziała moja mama z uśmiechem
Tu macie kawę a gdzie masz tosty Julia?? – zapytała
Ja szybko podbiegłam do blatu i zobaczyłam że z tostownicy
idzie dym otworzyłam ją szybko i zobaczyłam że moje tosty spaliły się na węgiel
O kurde spaliłam tosty – powiedziałam
Klaudia zrobisz nowe a ja muszę zadzwonić do taty czy nas zawiezie
dzisiaj na Smoka – powiedziałam i zrobiłam słodki uśmiech do Klaudii
No niech ci będzie idź dzwoń a ja zrobię
*rozmowa Julii z tatą*
-hej tatuś zawiózł byś mnie i Klaudię dzisiaj do Leszno na
mecz na 18
~no oczywiście że tak tylko że ja jadę i o 16 bym musiał
wyjechać do Leszna bo o 17 mam dodatkowe spotkanie
- no dobrze my możemy jechać posiedzimy w parku maszyn bo
dostałyśmy przepustkę od Pawlickich
~ooo no to fajnie ja muszę kończyć bo mam zaraz spotkanie
- dobrze papa tatusiu do zobaczenia o 16
*Kuchnia*
Ok. załatwione wszystko z tatą zawiezie nas dzisiaj do
Leszna ale o 16 ale to dobrze bo mamy wejściówki
Jejku ja nie wytrzymam znowu będzie mnie ten Przemek
wkurzać- powiedziała Klaudia
Hahhahah nie przesadzaj bo i tak wiem że ci się on podoba –
powiedziałam z cwaniackim uśmieszkiem
No i co może mi się podoba ale nikomu ani słowa –
powiedziała oburzona
No nie wiem a co będę za to miała – zapytałam
Postawie ci ciasto w Gricanie aloe proszę nie mów nikomu –
pisnęła
No ok. niech ci będzie – powiedziałam
Zjadłyśmy śniadanie i do godziny 16 siedziałyśmy przed
telewizorem oglądając ten durny program ,,Dlaczego ja?’’ Równo o 16 był po nas
mój tata i zawiózł nas pod sam stadion weszłyśmy pokazując wejściówkę i od razu
skierowałyśmy się do boksu Pawlickich
Hej chłopaki - powiedziałyśmy równo
Oooo cześć odpowiedzieli co tak szybko przyjechałyście
A co nie podoba wam się że będziemy już z wami zapytałam
Nie no co ty my bardzo was lubimy powiedzieli
To dobrze – powiedziałam
No to mówcie co tak szybko jesteście – zapytał Piotrek
Wytłumaczyłam mu wszystko i poszliśmy do jego boksu
Szybko pobiegłam i usiadłam na jego krześle i wzięłam sobie
jego puszkę z Red Bullem.
Ej spadka z mojego krzesła – powiedział Piter
Nie – powiedziałam z cwaniackim uśmieszkiem
Ja ci dam nie wziął mnie ściągną z krzesła usiadł i posadził
sobie mnie na kolanach
I co teraz – zapytał
Ja mam taki pomyśł puścisz mnie i zapomnisz o tym żę nie chciałam ci zejść – zapytałam
Ooo nie ma tak łatwo powiedział i zaczął mnie łaskotać
Nieeee .. proszę…zostaw.. mnie..- mówiułam przez śmiech
No dobra zostawię cię ale jak dostanę buziaka – powiedział i
się uśmiechną
Hahahahhah chciałbyś nie ma tak – powiedziałam
Jak nie to nie – powiedział i znowu zaczął mnie łaskotać
Noo.. dobra dam ci ale proszę zostaw już mnie – powiedziałam
cały czas się śmiejąc
Ten przestał mnie łaskotać i nastawił swój policzek ja
szybko do pocałowałam w ten policzek
I co był aż tak źle – zapytał
Nie powiedziałam z uśmiechem
Piotrek poszedł na prezentację i zaraz wrócił
N o to dobra my idziemy na trybuny i pod koniec meczu
wrócimy
Ale jak to nie zostaniecie z nami podczas meczu – zapytał
Przemek ze smutkiem
Nie my idziemy na trybuny będziemy wam kibicować –
powiedziałam
No dobra to idźcie ale od razu po meczu macie tu być –
powiedzieli a my udałyśmy się na trybunę S czyli Ultras
Cały mecz głośno kibicowałyśmy. Nasza kochana Unienka
wygrała a Pawliccy byli jej liderami. Gdy po meczu weszłyśmy do parku maszyn od
razu się rzuciłyśmy na Pawlickich. Piter wziął mnie na ręcę i zaczął okręcać
Piter proszę zostaw mnie w głowie mi się kręci –
powiedziałam
Dobrze przepraszam cię bardzo – odpowiedział ze smutkiem
Dobrze nic się nie stał – powiedziałam i go przytuliłam
Dobra my będziemy uciekać bo musimy zadzwonić do mojego taty
żeby po nas przyjechał-dodałam po chwili
To poczekajcie jeszcze chwilę i my was odwieziemy busem –
powiedział Piotrek
Ale po co macie specjalnie jechać do Góry jak może mój tato
po nas przyjechać – powiedziałam
Ale to nie jest dla nas żaden kłopot i przy okazji dowiem
się gdzie mieszkasz – powiedział
To czekaj może ja się jeszcze zastanowię z trzy razy czy
chcę abyś się dowiedział- powiedziałam
Hhaha ale śmieszne przecież i tak wiesz że jak ty mi nie
pokarzesz to dowiem się tego od Tobiasza bo w końcu jego siostra chodzi z twoim
bratem – powiedział z cwaniackim uśmiechem
No to dobra niech ci będzie – powiedziałam
Ale najpierw idź się przebrać bo brudny jesteś- dodałam po
chwili
No dobrze już idę – powiedział i razem z Przemkiem poszli
pod prysznic
W drodze do domu ja siedziałam z Piotrkiem z tyłu a Przemek z
Klaudią z przodu. Najpierw zawieźliśmy Klaudię do domu a potem ruszyłyśmy do
mnie
Dziękuję bardzo za podwózkę – powiedziałam gdy wysiadałam
Nie ma za co dla ciebie wszystko – powiedział Piotrek
Zaprosiłabym was do środka ale mam gości w domu bo ciocia
przyjechała więc zapraszam was na kawkę jak kiedyś będziecie mieli ochotę
Dobrze na pewno skorzystamy i dziękujemy za zaproszenie –
powiedział Piter
To ja już idę papa – powiedziałam i każdego z nich
ucałowałam w policzek
Papa – powiedzieli i odjechali
Cześć wam wszystkim – powiedziałam gdy weszłam do domu
Hej odpowiedzieli a do mnie podleciała mała kuzynka
Hej maluchu – powiedziałam do Lenki
Hej Julcia gdzie byłaś zapytała
A właśnie wróciłam z meczu – powiedziałam
A to ja nie miałem po was przyjechać zapytał mój tata
A miałeś ale Pawliccy nas przywieźli – powiedziałam
A to dobrze powiedział
Usiadłam do stołu i zaczęłam jeść sałatkę
Pychaa mamo – powiedziałam
Dziękuję – odpowiedział
Dobra to my będziemy się już zbierać powiedział wujek z
ciocią
Co tak szybko – zapytała moja mama
A bo jutro dzieci do szkoły – powiedziała ciocia
Aha – odpowiedziała mama
To papa – powiedzieli i wyszli
Ja poszłam od razu na górę wykąpałam się ubrałam piżamkę i
mogłam pójść spać
LENKA:
To na dzisiaj koniec macie 3 rozdział
CZYTASZ-KOMENTUJ


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz