ROZDZIAŁ 4
Rano
wstałam o godzinie 6 bo na 7 miałam na autobus do szkoły wzięłam szybki
prysznic i poszłam do pokoju poszukać w co by się ubrać ponieważ jest
początek październik i niedługo kończy
się sezon żużlowy to stwierdziłam że ubiorę coś na długi rękaw bo jest zimno po
15 min wyszukiwani w szafie stwierdziłam że ubiorę to:
Spakowałam
się do szkoły i zeszłam na dół zrobić sobie kawę równo 6.50 wychodziłam z domu
na autobus gdy doszłam Klaudia już czekała na mnie na przystanku wsiadłyśmy do
autobusu i 30 min po 7 byłyśmy już w szkole. Równo o 8 zaczęły się lekcje
pierwszą lekcje miałyśmy biologię gdy siedziałyśmy w ławkach nagle do klasy
wszedł nowy uczeń na początku nie zauważyłam kto to ale po chwili stanął koło
mnie nie kto inny jak Piotrek Pawlicki
Przepraszam
mogę z tobą usiąść – zapytał
No jasne
– odpowiedziałam
Od kiedy
ty chodzisz do tej samej szkoły a co dopiero klasy co ja –zapytałam
Od dzisiaj
przeniosłem się bo w tamtym liceum mi się nie podobała – powiedział
Nagle
usłyszeliśmy naszą panią od biologii
Julia z
Piotrkiem możecie nie rozmawiać i słuchać mnie zapytała
Tak pani
profesor przepraszamy powiedzieliśmy równo
Cały
dzień w szkole zleciał mi bardzo szybko po zakończonych lekcjach podszedł do
mnie Piotrek
Jedziesz
do domu już – zapytał
No
właśnie idę na autobus a co?? – zapytałam
A nic to
może nie idź na autobus tylko chodź do mnie zjemy obiad pouczymy się i może
oglądniemy film – zapytał z nadzieją w głosie
No mi
tam pasuje tylko bym musiała zadzwonić do ojej mamy żeby się nie martwiła –
powiedziałam
No to
dzwoń co to za problem powiedział
No żaden
dobrze już dzwonię – powiedziałam
*rozmowa telefoniczna Julii i
mamy*
- hej mamo
na do ciebie pytanie
~no
słucham cię córeczko co znowu wymyśliłaś
- no bo
wiesz jestem jeszcze w Lesznie i Piotrek zapytał się mnie czy nie poszłabym z
nim na obiad mogę??
~no
dobrze tylko kto później cię odwiezie
- nie
wiem ale na pewno któryś z Pawlickich
~no to
dobrze ja kończę bo szef mnie woła
-dobrze
dziękuję mamusiu
*Julia i Piter*
Ok. mama
mi pozwoliła – powiedziałam
To super
to ci idziemy – zapytał
Tak –
odpowiedziałam
Jadąc z
Piotrkiem w aucie zauważyłam że nie jedzie do siebie do domu tylko na rynek
Piotrek
a gdzie my jedziemy – zapytałam
Na obiad
– odpowiedział
Ale to
nie jest droga do twojego domu- powiedziałam
Wiem ale
my nie jedziemy do mnie tylko do Pizza Hut – powiedział
Aha
dobrze – odpowiedziałam
Wyszliśmy
z auta poszliśmy do restauracji Piotrek poprosił kelnerkę o stolik w jakimś
ustronnym miejscu zaprowadziła nas do stolika i dała karty zamówiliśmy jedzeni
zjedliśmy i przyszło do płacenia wyciągnęłam mój portfel chcąc zapłacić na ci
Piotrek
Julia ja
mam pytanie co tu wyrabiasz – zapytał
Jak to
co chcę zapłacić za jedzenie – powiedziałam zdziwiona
No chyba
coś cię boli – powiedział
No
troszkę plecki po w-f – odpowiedziałam z uśmiechem
Powiedz
jedno słowo a zrobię ci masarz – powiedział
Ja się
tylko głośno zaśmiałam
No ale
nie Piotrek ja też chcę zapłacić chociaż za połowę – powiedziałam
Julcia
ale wiedz że jak jesteś ze mną to za nic nie płacisz i koniec kropka –
powiedział stanowczo
Ja na to
głośno wypuściłam powietrze no niech ci będzie powiedziałam
Wyszliśmy
z restauracji i Piotrka byliśmy około godziny 16 weszliśmy do jego domu
Cześć
wszystkim powiedział Piter
Cześć
synek powiedziała jego mama i podeszła do drzwi
Dzień
dobry powiedziałam
A dzień
dobry powiedziała mama braci
Nagle do
domu wszedł tata braci
Cześć
tata – powiedział Piter
Cześć
cześć – odpowiedział
Dzień
dobry powiedziałam
Dzień
dobry odpowiedział z uśmiechem
Dobrze
Piotrek nie powiedziałeś nam jeszcze kim jest twoja koleżanka powiedziałam mama
Piotrka
Mamo
tato to jest moja koleżanka nazywa się Julia jest ona z mojej nowej klasy i
poznałem już ją na wczorajszym meczu- powiedział Piotruś
Dobra
mamo my idziemy na górę oglądać film – dodał po chwili
Ale jak
to idziecie a obiad – zapytała
Jedliśmy
już na mieście powiedział Piotrek i pociągnął mnie za rękę na górę
To co
oglądamy powiedział do mnie Piotrek \
Nie wiem
co chcesz – powiedziałam i rzuciłam się na jego łóżko
Po
chwili Piotrek był koło mnie
Jak to
nie wiesz musisz wiedzieć – powiedział z uśmiechem
No
normalnie sam coś wymyśl – powiedziałam
No to
może LOL co?? – zapytał
No może
być jak chcesz – powiedziałam
To chodź
na dół zrobimy popcorn i zaczniemy oglądać – powiedział i pociągnął mnie za sobą
Poszliśmy
na dół zrobiliśmy popcorn wróciliśmy na górę ja ponownie położyłam się na łóżko
po chwili leżał ze mną już Piotrek z miską popcornu zaczęliśmy oglądać ja jak
to ja poryczałam się Piotrek mnie przytulił i pocałował w policzek
Ejj co
to miało być – zapytałam
O co ci
chodzi –zapytał mnie
O to że
mnie pocałowałeś a ja ci nie pozwoliłam – powiedziałam oburzona
Oj dobra
dobra nie udawaj i tak wiem że ci się podobało- powiedział
Ja nic
mu nie odpowiedziałam ponieważ to była prawda
To co
robimy –zapytał po chwili
Nie wiem
może idziemy na spacer powiedziałam
No bardzo
dobry pomysł – powiedział
Zeszliśmy
na dół ubraliśmy kurtki i wyszliśmy z domu Pawlickich szliśmy ulicami Leszna siejąc
się i rozmawiając nagle powiedziałam do Piotrka
Dobra Piotrek
jest już późno odwieziesz mnie do domu zapytałam
Nie jest
jeszcze aż tak późno proszę zostań ze mną jeszcze – powiedział smutno
Nie mogę
bo mówiłam mamie że przed 20 będę w domu a jest 19 – powiedziałam
No dobra
to wracamy biorę auto i jedziemy odwiozę cię – powiedział Piotrek na co ja się
uśmiechnęłam do niego
Dojechaliśmy
do mnie do domu Piter wysadził mnie i już chciałam wychodzić gdy ten mnie
chwycił za rękę i zatrzymał
Co
jeszcze chcesz – zapytałam podirytowana
Jak to
co a całus w policzek mi się nie należy – powiedział
Nie –
powiedziałam
Jak to
nie przecież cię przywiozłem do domu a ty mówisz że nie zasłużyłem – powiedział
No dobra
niech ci będzie pocałowałam go w policzek i wyszłam z jego auta
Papa
jedź ostrożnie i napisz jak dojedziesz powiedziałam kiedy już odjeżdżał
Dobrze mamusiu
Papa krzyknął
Weszłam
do domu przywitałam się z wszystkimi i poszłam na górę wykąpałam się przebrałam
się w piżamkę:
Położyłam
się spać i po 30 min dostałam smsa od Pitera
Dojechałem wszystko ok. mam
nadzieję że cię nie obudziłem dobranoc – Piter
Odpisałam
mu:
Obudziłeś ale nic się nie stało
to dobrze że już jesteś dobranoc :*
Odpisał
mi tylko
:*
I po
chwili już spałam
Maci kolejny przepraszam że nie wcześniej ale nie miałam czasu aha chciałabym poinformować że jutro nie dodał rozdziału ponieważ idę na bied Niepodległości :)
CZYTASZ - SKOMENTUJ TO MOTYWUJE :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz